Z historii Poniatówki

Ta szkoła jest równolatką Niepodległej Rzeczpospolitej. Została powołana do życia w 1918 roku jako Królewsko-Polska Szkoła dla Byłych Wojskowych. Od dnia swego powstania, od 1 września 1918 roku była szkołą niezwykłą – jedyną tego rodzaju w Rzeczypospolitej, szkołą uczniów – żołnierzy. W pierwszym roku nauczania liczyła zaledwie 51 uczniów, z których świadectwa dojrzałości otrzymało 11. Już w następnym roku uczniów było 101, a maturę uzyskało 25.

Czytamy w kronice szkolnej: „Wracali z różnych frontów, z różnych formacji wojskowych, z nie zagojonymi ranami, zmęczeni i zabiedzeni, ale o postawie dzielnej i karnej”. Kiedy bolszewicy zagrozili Warszawie, uczniowie państwowego Gimnazjum dla Byłych Wojskowych zgłosili się do 36. pułku piechoty Legii Akademickiej. Wielu chłopców zginęło w walkach, wielu zostało rannych.

Zygmunt Żmigrodzki, jeden z uczniów–żołnierzy tak opisuje spotkanie po wojnie: „Pamiętam chwilę powitania nowego dyrektora. Był w mundurze szeregowca ochotnika, koło niego skupili się w podobnych mundurach nauczyciele, a przed nimi stał niejeden uczeń oficer, niejeden wysłużony już uczeń – podoficer. Wysłuchaliśmy przemówień, a potem wdaliśmy się w swobodną, niemal obozową gawędę z towarzyszami broni – nauczycielami i kolegami. Moment ten był niejako zapowiedzią atmosfery, jaka wytworzyła się w naszej szkole”.

 

Z początkiem 1923 roku, na wniosek Rady Pedagogicznej, zmieniono nazwę szkoły na Gimnazjum Państwowe im. księcia Józefa Poniatowskiego oraz ufundowano sztandar, który dnia 2 maja 1923 roku został uroczyście poświęcony w katedrze św. Jana. 2 maja 1923 roku „Kurier Warszawski” donosił: „Ksiądz kanonik Szkopowski przemówił w podniosłych słowach od ołtarza, po czym dokonał poświęcenia sztandaru, będącego wierną kopią chorągwi, w jaką ongiś zawinięto zwłoki księcia Józefa Poniatowskiego po wydobyciu ich z nurtów Elstery.” A następnego dnia „Kurier Poranny” pisał: „W czasie nabożeństwa pienie wykonali soliści i chór opery warszawskiej. Następnie drużyna szkolna udała się w ordynku, przy dźwiękach orkiestry do Muzeum Pedagogicznego przy ul. Jezuickiej, gdzie odbyło się uroczyste wręczenie sztandaru, ofiarowanego przez b. wojskowych – wychowawcom szkoły, obecnym jej uczniom”. Sztandar ten przetrwał wojnę i do dziś jest przechowywany w Szkolnej Izbie Pamięci.

W latach późniejszych przekształcono szkołę w normalne państwowe gimnazjum i liceum, które funkcjonowało aż do wybuchu II wojny światowej, działało również podczas okupacji, prowadząc tajne nauczanie, wydawano świadectwa szkolne, organizowano egzaminy maturalne.

Tradycja ucznia żołnierza nie wygasła wraz z maturzystami – byłymi żołnierzami wojen 1914 i 1920 roku, ale narastała w następnych pokoleniach, osiągając apogeum w latach II wojny światowej. W kampanii wrześniowej wzięli udział wszyscy zdolni do służby wojskowej wychowankowie Poniatówki. Spośród 31 maturzystów rocznika 1938 w kampanii wrześniowej zginęło aż 13.

W czasach PRL-u pozbawiono szkołę jej dawnej nazwy i przerobiono na V LO im. Józefa Poniatowskiego, a komunistyczne władze oświatowe ufundowały liceum nowy sztandar, na którym widnieje orzeł bez korony.

Dzięki staraniom Koła Wychowanków, grona pedagogicznego i dyrekcji w 1988 roku, na siedemdziesięciolecie szkoły, przywrócono szkole jej starą, pełną nazwę.

Ta szkoła jest jak Polska. Narodziła się w 1918 roku, odrodziła po Cudzie nad Wisłą, w 1939 wydelegowała swoich najlepszych synów do walki o wolność Ojczyzny, po 1945  roku zaangażowała się w odbudowę kraju, przetrwała mroki stalinizmu, euforię Solidarności i wybuch wolnej Polski. I ta tradycja zobowiązuje.

Danuta Mońko

Dodaj komentarz